Satyrykon polityczny: Krótka anatomia freudowskich przejęzyczeń

Austriacki neurolog i psychoanalityk Zygmunt Freud w swojej pracy "Psychopatologia życia codziennego" zdefiniował zjawisko czynności pomyłkowych zwanych parapraxis lub Fehlleistung. Według Freuda czynności pomyłkowe pojawiają się na ogół w przejęzyczeniach, działaniach lub zaniechaniu konkretnej czynności. Czynności pomyłkowe według badacza są wynikiem mimowolnego oddziaływania treści zepchniętych do głębokich pokładów nieświadomości.



Gdy prawda wychodzi na jaw

Według Freuda pomyłki takie jak przejęzyczenia są spowodowane nieświadomymi zablokowanymi motywacjami (w szczególności pierwotne popędy), które w najmniej oczekiwanym momencie wychodzą na światło dzienne. Austriacki naukowiec widział w tego rodzaju pomyłkach kompromis polegający z jednej strony na odrzuconym pragnieniu a z drugiej strony widział pomyłkę jako wyraz ukrytych pragnień wyrażanych w zawoalowany sposób by można było tą pomyłkę zlekceważyć.

Freudowskie pomyłki

Przykład freudowskiej pomyłki – przytaczany przez austriackiego badacza – to sytuacja wykładowcy, lekarza, który przemawiając do audytorium studentów powiedział o to takie słowa:

Osoby znające się na tym zagadnieniu można policzyć na palcu jednej ręki !

Przejęzyczenie te Freud zinterpretował w ten sposób, że mówca nie chciał przyznać się przed samym sobą, że uważa się za jedynego specjalistę w omawianej dziedzinie.
Pozostałych lekarzy mówca uważał za mniej kompetentnych od siebie a swoje umiejętności i profesje cenił sobie szczególnie wysoko.

Lapsusy językowe w wykonaniu polityków

Zostawmy trudne naukowe dywagacje by nie dostać bólu głowy lub niestrawności żołądka. Językowe lapsusy i werbalne faux pas to chleb powszedni na jaki narażeni są różnej maści mówcy a w szczególności politycy, których słowa zawsze znajdują się na publicznym świeczniku.

Gafy i przejęzyczenia to rzecz powszechna i naturalna. Któż nie zaliczył pomyłkowego werbalnego strzału w stopę ? Lapsusy i językowe potknięcia na ogół bawią i cieszą słuchaczy. Niekiedy odbiorcom wyjątkowo przypadają do gustu a innym razem odrobinę kompromitują mówców.

Językowe kiksy i omyłki często przechodzą do historii by później żyć swoim życiem. Werbalne pomyłki i słowotwórcze byki kreują nazwy państw (San Escobar) lub zmieniają imiona królom (Belzebub zamiast Baltazar) a nawet przyspieszają śmierć starego i wybór nowego papieża (Jan Paweł III).

Nie oceniajmy negatywnie większości językowych lapsusów i wpadek. No cóż każdemu zdarza się gafa a freudowskie przejęzyczenie jest o wiele bardzie zabawne niż prymitywne, pogardliwe, opryskliwe "Spisuj Dziadu". Przepraszam za niefrasobliwy kiks językowy. Przecież winno być słynne i impertynenckie - "Spieprzaj Dziadu".

Na koniec zapraszam do obejrzenia w serwisie YouTube skeczu, który śmiało możemy zadedykować naszym sympatycznym rodzimym i werbalnym politłukom.


Źródło: YouTube/Neo-Nówka TV
Trwa ładowanie komentarzy...